Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Rysunki + fotki z koncertów ;)

30secondstomars-1998

menu

  1. Strona Główna
  2. Dodaj do Ulubionych

księga gości

  1. Księga Gości 0
  2. Dodaj do Księgi

Mój profil

Opis bloga

mój avatar

archiwum

    2010
    Grudzień

linki

ulubieni

Licznik odwiedzin

Zajrzało tutaj już 4541 osób

30 Seconds to MARS



Rysunki + fotki z koncertów ;)

Kilka rysunków :






Fotki z koncertów:

 








Od 24 grudnia na ekranach polskich kin pojawi się MR.Nobody . Artykuły z polskich portali :


MR.Nobody (2009 kino)

Jaco Van Dormael, twórca wielokrotnie nagradzanego filmu Ósmy dzień, przedstawia wizjonerską opowieść o mężczyźnie, który obudził się w przyszłości jako najstarszy człowiek na Ziemi.


Nemo (Jared Leto) wiedzie zwyczajne życie u boku pięknej żony (Sarah Polley). Jego marzenia o doświadczeniu czegoś wyjątkowego nagle spełniają się, gdy pewnego ranka odkrywa, że obudził się w... 2092 roku.

W futurystycznym świecie jutra, w którym człowiek skolonizował Marsa i wygrał walkę ze wszystkimi chorobami, mężczyzna okazuje się ostatnim śmiertelnikiem pośród nieśmiertelnych. Czy znajdzie w sobie odwagę, by zdobyć względy kobiety swoich marzeń - ponętnej Anne (Diane Kruger), z którą los go kiedyś pechowo rozłączył?


Wysokobudżetowa (ponad 50 milionów dolarów) europejska superprodukcja Van Dormaela urzeka spektakularnymi efektami specjalnymi i doskonałą charakteryzacją. Miłośnicy kina SF znajdą w Mr. Nobody liczne odwołania do dzieł mistrzów filmowej fantastyki, między innymi Stanleya Kubricka, Luca Bessona i Stevena Spielberga.


W obsadzie - obok Jareda Leto, założyciela i frontmana popularnej grupy 30 Seconds to Mars - gwiazdy międzynarodowego kina: Sarah Polley (Istota, Życie między słowami, Świt żywych trupów), Diane Kruger (Bękarty wojny, Skarb Narodów, Troja), Rhys Ifans (Notting Hill, Harry Potter i Insygnia Śmierci)


Mr. Nobody (melodramat, fantasy, s-f, Kanada, Belgia Francja, 2009, 138 min)
premiera: 24 grudnia 2010 (Polska) 2010-12-24 12 września 2009 (Świat)

reżyseria: Jaco Von Dormael
obsada: Jared Leto. Sarah Polley, Rhys Ifans, Diane Kruger

 

Kim jest Nemo Nobody?

Pamięć przyszłości, równoległe przeszłości. Patetyczny miks sentymentalno-filozoficzno-futurystyczno-estetyczny. Ulubiony film Europejczyków w mijającym roku. "Mr. Nobody" wreszcie trafia do polskich kin


Od behawioryzmu Burrhusa Frederica Skinnera, przez banalny chaos deterministyczny efektu motyla, po zakładającą istnienie dziesięciu wymiarów teorię strun. Od poruszającego buntu "Where is My Mind" The Pixies, przez nihilizm "Sweet Dreams" Eurythmics, po optymizm "Mr. Sandman" The Chordettes. Od "Przypadku" Kieślowskiego po prezentowany na otwarcie Centrum Nauki "Kopernik" "Wielki Wybuch" Petera Greenawaya. Jaskrawe kolory amerykańskiej prowincji lat 70. i chłód stylizacji przeniesionej z "2010: Odysei kosmicznej". Bohater jako 117-latek, dojrzały mężczyzna (w obu wcieleniach Jared Leto), nastolatek, a nawet w okresie prenatalnym. Jako facet blondyny, Azjatki i swej przyrodniej siostry.

Poprzedni film Jaco Van Dormaela, nominowany do Złotego Globa i nagrodzony w Cannes "Ósmy dzień", miał premierę w 1996 roku. Nad scenariuszem "Mr. Nobody" pracował siedem lat. Na europejską superprodukcję poszło 50 mln dol. Oprócz znanego m.in. z "Requiem dla snu" hollywodzkiego gwiazdora, który w ubiegłym tygodniu na występ swojej formacji 30 Seconds To Mars przyciągnął na stołeczny Torwar tysiące nastolatek, do obsady trafiły Diane Kruger i Sarah Polley. Jakieś pytania? Tak: o co w tym wszystkim chodzi?!

Pod koniec XXI wieku ostatni śmiertelnik w świecie nieśmiertelnych opowiada dziennikarzowi alternatywne historie swego życia. Jest chłopcem rozdartym między miłością do rozstających się ojca oraz matki, wrażliwym nastolatkiem, urzekającym mężczyzną, kosmicznym podróżnikiem, starcem występującym w dziwnym "Big Brotherze". Jednocześnie! Na imię mu Nemo, czyli Nikt, więc niczym Verne'owski kapitan (albo pixarowska rybka) żegluje przez czas i wiry zdarzeń, targany teoriami, które reżyser miele z pasją maniaka. Efekciarstwo i patos, dużo nieszczęść i namiętności, niewiele spójnej filozofii, zaczyna się dłużyć. Dzięki realizacyjnemu kunsztowi, scenografii oraz muzyce ogląda się jednak całkiem nieźle. Tak też uważali uczestnicy głosowania na People's Choice Award, przyznając "Mr. Nobody" tytuł Najlepszego Europejskiego Filmu 2010.

 

Sztuka zadawania pytań:


 

z: Pana bohater Nemo jako dziecko stoi na peronie. Musi podjąć decyzję ponad siły kilkulatka: pojechać z matką czy zostać z ojcem. To na zawsze zdeterminuje jego życie. Potem wielokrotnie będzie musiał dokonywać równie znaczących wyborów. „Mr. Nobody” uświadamia, iloma drogami może się toczyć nasze życie.

Jaco van Dormael: Na początku lat 80. zrealizowałem krótki film „E pericoloso sporgersi”, który zaczynał się na dworcu. Mały chłopiec biegł za pociągiem, którym odjeżdżał ojciec. Matka stała na peronie. Ta scena przez lata mnie niepokoiła. Inspirowała wyobraźnię. To z niej wykiełkował potem „Mr. Nobody”.


Widział pan „Przypadek” Krzysztofa Kieślowskiego?
Oczywiście. Nasze filmy powstawały w tym samym czasie. Najwyraźniej trapiły nas te same dylematy. I do dzisiaj nie dają mi spokoju. Siedzimy tu razem i rozmawiamy, a przecież jak niewiele trzeba było, żeby pani albo moje życie ułożyło się inaczej. Jedna nasza decyzja determinuje następną; wystarczyłoby, żeby jakiś drobiazg ułożył się inaczej, i wcale byśmy się nie spotkali na festiwalu w Wenecji.
W „Mr. Nobody” pyta pan o znaczenie wyborów. O to, co jest w życiu ważne, jaka jest rola przypadku i na czym polega fatalizm losów człowieka. Znalazł pan odpowiedzi?
Oczywiście, że nie. Ale sztuka jest od zadawania pytań, a nie szukania odpowiedzi. Łatwe wyciąganie wniosków i proste deklaracje są domeną polityków. Artyści wiedzą, że świat jest skomplikowany. W „Mr. Nobody” pokazuję jego złożoność.
Dlatego świadomie zaburza pan narrację?
Tak. Postanowiłem w tym filmie przekraczać wszelkie bariery i przełamać obowiązujące w kinie schematy.
Scenariusz „Mr. Nobody” powstawał podobno siedem lat. Dlaczego tak długo?
Bo ten film jest jak pamiętnik. Może nawet dziennik. Notowałem różne myśli i zdarzenia, nie bardzo wiedząc, dokąd mnie to zaprowadzi. Miałem kartki ze szkicami scen, puentami i dialogami porozkładane na trzech stołach i układałem je w różne konfiguracje. Każdy ruch rozwalał całą układankę. Czułem się jak dziecko bawiące się puzzlami. Choć manipulowałem nie papierowymi kawałkami, lecz ludzkimi wyborami.
Wierzy pan w wolność takich wyborów?
Nie całkiem. W naszym życiu zawsze jest wiele chaosu i przypadku. I pewien fatalizm. Czasem nie mamy wiele do powiedzenia. A nawet gdybyśmy mieli, to i tak niczego by to nie zmieniło. Bo wyrośliśmy w określonych domach, zostaliśmy ukształtowani przez rozmaite osoby i zdarzenia. Różne rzeczy wydają nam się tak naturalne,że nie dostrzegamy alternatywy. Nie uświadamiamy sobie nawet , że można inaczej .

Na przykład?
Mamy obok siebie dwie fantastyczne kobiety, a zakochujemy się w dziewczynie, która mignęła nam na ulicy. Biegniemy za nią, nie wiedząc kim jest. A przecież każda z tamtych znajomych gwarantowałaby nam inne, bardziej obliczalne życie. Kino jest idealnym miejscem, by się z takimi dylematami zmierzyć.
Jakie zdarzenia i wybory najbardziej zdeterminowały pana życie?
Przede wszystkim miłość i małżeństwo. Potem pojawienie się dziecka. Nie decydowa- łem o jego poczęciu, ale kiedy się urodziło, wszystko stało się inne. Dziś myślę, że bez dzieci bym nie istniał. Gdybym jednak ożenił się z inną kobietą, może nie miałbym dzieci albo miałbym inne. Ja też byłbym kimś innym. Piekielnie ważne były również wszystkie uwarunkowania i wydarzenia, które doprowadziły mnie do wyboru zawodu. Dla mnie to zagadka życia i o niej opowiadam w „Mr. Nobody”.
Pana film jest najdroższą produkcją w historii belgijskiej kinematografii. Czy to pana nie peszyło?
Ani przez chwilę nie myślałem, że kręcę kosztowny film. Chciałem, by był piękny i stał się dla kogoś ważny.
Po „Ósmym dniu” odszedł pan od kina na 15 lat. Jak poczuł się pan na planie?
Wspaniale. Z taką obsadą nie mogło być inaczej. Jared Leto, Sarah Polley, Diana Kruger, Linh Dan Pham są marzeniem każdego realizatora. Poza tym po latach pracy w samotności przypomniałem sobie, jak wielką przyjemnością jest wspólne tworzenie.

 

Ważne Głosowania :


 http://www.nme.com/awardsvote




Best International Band
Best Live Band

W radio EskaRock rozpoczęło się głosowanie na ROCKOWĄ SETKĘ 2010 .Głosujcie na Marsów.W zestawie są trzy piosenki:This Is War ,Closer To The Edge ,Hurricane feat. Kanye West.

 

Pokażmy siłę ECHELONA !

Time to go to WAR !!!

 

 

To wszystko LICZĘ NA WAS .!

 

 

 

 

 

 

 

 

 



Głosuj (0)
Mars12 20:34:28 29/12/2010 [Powrót] Komentuj